Mirosław Naleziński Gdynia, 18 października 2026
tylko, jedynie, wyłącznie – zbędne
partykuły w świecie paragrafów
MN 87
Rada Języka Polskiego
Wydział I PAN
Oto niektóre cykliczne
kombinacje tytułowych trzech partykuł. Jaka jest różnica pomiędzy zdaniami?
Na kurs będą przyjęte osoby tylko pełnoletnie, jedynie
z polskim obywatelstwem i wyłącznie bezdzietne.
Na kurs będą przyjęte osoby jedynie pełnoletnie, wyłącznie
z polskim obywatelstwem i tylko bezdzietne.
Na kurs będą przyjęte osoby wyłącznie pełnoletnie, tylko
z polskim obywatelstwem i jedynie bezdzietne.
Mało tego, jeśli pominiemy
te trzy partykuły, to otrzymamy zdanie – Na kurs będą przyjęte osoby
pełnoletnie, z polskim obywatelstwem i bezdzietne.
I to najkrótsze zdanie ma
wartość logiczną nadal tożsamą z poprzednimi trzema – przy czterech różnych
zapisach do kursu dopuszczona jest dokładnie ta sama grupa osób. Język polski
jest tu jednoznaczny i nie są potrzebne żadne dodatkowe ograniczenia. Nie ma
możliwości dostania się na kurs osób, które nie spełniają owych trzech
kryteriów.
Z punktu widzenia logiki i prawa – wspomniane
partykuły nie zmieniają absolutnie nic w tych obszarach. Można je zamieniać
całkowicie dowolnie, a nawet wykluczać, zatem wszystkie są tożsame.
Owszem, owe trzy tytułowe
partykuły urozmaicają i akcentują pewne sprawy oraz upewniają czytelnika, że są
ograniczenia, jednak nie zmienia to wartości logicznej zapisu. W
obwieszczeniach i publicystyce te partykuły mogą okazać się nawet wskazane,
jednak w zapisach prawnych powinny być uznane za niepożądane i zbyteczne.
Zapewne dostawianie tych
partykuł przez prawników królewskich, carskich czy okupacyjnych było spowodowane
odwiecznym omijaniem prawa przez poddanych, zatem twórcy zapisów woleli i nadal
wolą zaostrzać kryteria, aby nikt nie miał wątpliwości. To rodzaj grożenia
palcem, podobnie jak dodanie wykrzyknika do ostrzeżenia – Nie deptać
trawników! czy Dotknięcie urządzenia elektrycznego grozi
śmiercią!
Ongiś znana biblioteka
zaproponowała swoim czytelnikom zabawę językową –
Wodolejstwo, bicie piany,
tere-fere i paplanina to tylko niektóre synonimy odnoszące się do wyrażenia
„wata słowna” – mowy pozbawionej sensu. Zjawisko czczej gadaniny panoszy się
coraz bardziej. Słyszymy to w wypowiedziach polityków, w mediach i w mowie potocznej.
Czy jest szansa, by wyeliminować pustosłowie z naszego języka?
Może pora, aby zastanowić
się nad zbędnymi słowami, które wstawiane są do artykułów tak zasadniczych
ustaw, jak również do tekstów mniej ważnych, zatem mniej zasadniczych? A może
zgłosić je do kolejnego konkursu paplaniny? Ileż to zbędnych słów jest w
dostojnej a dowolnej ustawie zasadniczej?
Należy starannie przejrzeć
obecną K1997 (symboliczny zapis konstytucji) i wykreślić wszelką watę
słowną, którą wydrukowano i przez lata czytano milionami oczu, wodząc nimi a to
po papierze, a to po ekranie – nie szkoda naszego czasu?
Gdyby Pitagoras był
urzędnikiem władcy budzącego respekt i pragnącego bezwzględnego posłuchu, to zapewne
napisałby –
Jeżeli trójkąt jest istotnie prostokątny, to jedynie
suma kwadratów długości obu przyprostokątnych
jest dokładnie równa wyłącznie kwadratowi długości przeciwprostokątnej.
I nauczyciel może w ten
ekspresywny sposób wyjaśniać uczniom znaczenie zapisu, ale nie zmienia wszak
ustalonej lapidarnej formuły przyjętej przez matematyków, która jest zwięzła
i bez waty słownej (pięć zbędnych wyrazów), czyli –
Jeżeli trójkąt jest
prostokątny, to suma kwadratów długości przyprostokątnych jest równa kwadratowi
długości przeciwprostokątnej.
Matematycy od wieków wiedzą
to, czego legislatorzy wciąż nie mogą zaakceptować – prawda i logika nie
potrzebują określeń wzmacniających ani upewniających.
Stoisko jest czynne tylko w sezonie letnim, jedynie
w dni parzyste oraz wyłącznie w dni
powszednie. Czy sens zostanie wypaczony, jeśli pominiemy trzy partykuły?
Pamiętamy napisy w
warszawskich tramwajach podczas okupacji – Tylko dla Niemców, zaś
w amerykańskich autobusach – Tylko dla białych? Dlaczego Niemcy i
Amerykanie dodawali tylko? Ponieważ krótkie Dla Niemców /
białych byłoby suchą administracyjną informacją. Słowo tylko
było batogiem – miało siać lęk; była to przemoc psychologiczna zaszyta w
gramatyce, która budowała bariery i poczucie wyższości jednych nad drugimi oraz
podkreślała wykluczenie.
Programiści wiedzą, że są
dwie możliwości – albo 1, albo 0; w logice słowa typu tylko, jedynie
i wyłącznie są balastem słownym, który nie wzbogaca znaczenia
treści z wyjątkiem emocji. To publicystyczne komentarze, które w tekstach
prawniczych, a zwłaszcza w ustawie zasadniczej, powinny być pomijane, czyli
niestosowane.
Należy umówić się ze
społeczeństwem i prawnikami, że pomijamy wprawdzie owe partykuły, ale sens jest
nadal jednoznaczny – nie piszemy tych słów, jednak w oczywisty sposób są one
ukryte w znaczeniu treści.
Zatem w przyszłej nowoczesnej
K2030 powinniśmy stosować zapisy możliwie krótkie, bez komentarzy (te
partykuły to wszak komentarze!) i jednoznaczne. Współczesne akty prawne powinny
być zwięzłe jak dobrze napisany kod programu – bez zbędnych komentarzy i bez
emocji. Tekst nowej konstytucji przyjaznego państwa powinien być lapidarny,
jednoznaczny i zrozumiały, zatem nie powinien zawierać określeń zbędnych – i za
takie proponuję uznać owe omawiane partykuły.
Czy wspomniane słowa
cokolwiek zmieniają? Coś wnoszą do zrozumienia tekstu? Analizując tekst K1997
można zaobserwować, że artykuły są pisane przez osoby preferujące a to tylko,
a to jedynie, a to wyłącznie i zależy to od
przyzwyczajenia, pogody lub od... rzutu monetą.
Jeśli jednak przyjrzymy się
im bardzo uważnie pod kątem językowym, to różnią się one wyłącznie odcieniem
stylistycznym (emocjonalnym). W hierarchii ważności – wyłącznie
brzmi najbardziej urzędowo, chłodno i bezwzględnie; jedynie ma
odcień łagodniejszy i nieco bardziej literacki; tylko jest
potoczne i w przepisach nazbyt przaśne.
W nowoczesnym państwie powinniśmy
przyjąć oczywistą zasadę – jeżeli istnieje obowiązek szkolny, to
zakładamy, że obywatel potrafi czytać i myśleć logicznie. Skoro w
szkole rozumieliśmy strukturę twierdzeń matematycznych (bez słów typu wyłącznie
czy istotnie), to w dorosłym życiu mamy prawo oczekiwać konstytucji
szanującej naszą inteligencję.
Jeżeli państwo wymaga od nas
wykształcenia i logicznego myślenia, to samo powinno pisać swoje najważniejsze
dokumenty językiem dla ludzi inteligentnych, nie zaś wystraszonych poddanych.
Obecnie mamy coraz więcej
tekstów do przeczytania i zrozumienia. Lapidarność K2030 to nie tylko
kwestia estetyki czy logiki; to wyraz szacunku państwa dla
swoich obywateli. Obywatel w 2030 roku ma otworzyć przyjazną, a
możliwie nieobszerną ustawę zasadniczą.
W tekście konstytucji 3 maja
(K1791) słowo tylko występuje kilkanaście razy, np. –
Przypadki zaś do koniecznego zwołania Sejmu
są tylko następujące: (i tu wymieniono 4
sytuacje); także zbędna partykuła w tym dokumencie.
K1921 – Art. 5. Ustalanie
stanu liczebnego wojska i zezwalanie na coroczny pobór rekruta może nastąpić jedynie na drodze ustawodawczej.
Cóż wyjaśnia jedynie
na drodze? Jednoznacznie i krótko – Ustalanie stanu liczebnego
wojska i zezwalanie na coroczny pobór rekruta może nastąpić na podstawie
ustawy.
Art. 50. Prezydent
Rzeczypospolitej może wypowiedzieć wojnę i zawrzeć pokój tylko za uprzednią zgodą
Sejmu.
Tu mamy sporo emocji,
zapewne związanych z wojną, bowiem aż dwa określenia są zbędne i niewnoszące
niczego do sprawy – tylko oraz uprzednią (czy zgoda
może nie być uprzednia?). Wystarczyłoby – Prezydent Rzeczypospolitej może
wypowiedzieć wojnę i zawrzeć pokój za zgodą Sejmu.
Art. 20. […]
Posłowie składają […] następujące ślubowanie:
„Ślubuję uroczyście, jako
poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wedle najlepszego mego rozumienia i
zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować wyłącznie dla
dobra Państwa Polskiego jako całości”.
Tu, ponieważ jest to
ślubowanie i dopuszczalne są emocje, partykuła jest uzasadniona, buduje
dramaturgię, podnosi powagę chwili i wzmacnia emocjonalne zobowiązanie posła. Natomiast
zbędne jest jako całości, bowiem niczego nie wnosi.
W K1952 słowo tylko
występuje 3 razy, np. –
Art. 91. Zmiana
Konstytucji może nastąpić tylko w drodze
ustawy...
Wyraz jedynie
także 3 razy, np. –
Art. 74.3. Przepadek
mienia może nastąpić jedynie w przypadkach
przewidzianych ustawą, na podstawie prawomocnego orzeczenia.
Określenie wyłącznie
nie występuje ani razu.
W K1997 słowo tylko
występuje 28 razy, np. –
Art. 46. Przepadek
rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach
określonych w ustawie i tylko na podstawie
prawomocnego orzeczenia sądu.
Wyraz jedynie
7 razy, np. –
Art. 21.2. Wywłaszczenie
jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest
dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.
Termin wyłącznie
4 razy, np. –
Art. 233.2. Niedopuszczalne
jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku,
pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku.
Z tych trzech określeń wyłącznie
wydaje się najdostojniejsze i bezwzględne, mniej uroczyste wydaje się jedynie,
natomiast tylko powinno być wykluczone z prawniczego słownika
jako wyraz zbyt potoczny.
Przy okazji - dwukrotne
zastosowanie tej samej partykuły tylko w jednym zdaniu jest
ponadto błędem stylistycznym i estetycznym.
Postuluję rezygnację z tych
partykuł, bowiem nie wnoszą one żadnej logicznej wartości, o czym wspomniano, a
niekiedy wręcz wypaczają istotę sprawy, wszak wspomniany art. 233.2
wprowadza zakaz ograniczenia wolności wyłącznie z kilku powodów,
zatem otwiera możliwość dyskryminacji z powodów tu... niewymienionych (np.
rzadkich preferencji). Intencją była słuszna walka z dyskryminacją, ale... Zatem –
Art. 233.2. Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności oraz praw
człowieka i obywatela z powodu
dyskryminacji.
Albo krócej –
Niedopuszczalna jest dyskryminacja obywatela z jakiegokolwiek
powodu (i ewentualnie dopisać Wyjątki
określi ustawa).
Słowo tylko
występuje często w reklamach oferujących towary i usługi – u nas tylko [albo
już] za N zł; nie widać reklam – u nas aż [albo
nawet] za N zł. Oczywiście nie ma znaczenia co
przeczytamy, bowiem każda interpretacja powyższych zdań sprowadza się do
jednego lapidarnego znaczenia – cena to N zł. Są to działania
psychologiczne i manipulacyjne. Czy w marketingu ktokolwiek odważy się
zareklamować towar aż za N zł? Byłaby to sensacja pokazywana w
mediach, zaś spec od reklamy mógłby stracić pracę albo uznano by go za...
geniusza.
Jaka jest różnica pomiędzy
zdaniami –
Do końca miesiąca trwają
zapisy na małego fiata.
Tylko do końca miesiąca trwają
zapisy na małego fiata.
Aż do końca miesiąca trwają
zapisy na małego fiata.
Różnice są wyłącznie
emocjonalne – dwa zdania z partykułami formalnie mają wartość logiczną pierwszego
z nich.
Z punktu widzenia urzędnika –
każdy spóźniony wniosek zostanie odrzucony niezależnie od zastosowanej
partykuły.
Przy okazji omówmy partykułę
aż.
Dwukrotnie pojawia się w K1921,
np. –
Art. 28. […]
Mandaty Marszałka i jego zastępców trwają po rozwiązaniu Sejmu aż do ukonstytuowania się nowego Sejmu.
Tu mamy ograniczenie
publicystyczne, bowiem po wpisaniu jednej z tytułowych partykuł, wartość
logiczna byłaby identyczna z tymi partykułami, jak też bez żadnej. Cóż za
paradoks – aż jest znaczeniowo przeciwstawne tylko,
a tu mają jednakowe znaczenie!
Zaskakujące, ale słowo aż
nie pojawia się w tekście K1997 ani razu, natomiast pojawia się jeden
raz w K1952 – Art. 24. 3. Po upływie
kadencji Sejmu Rada Państwa działa aż do
wyboru Rady Państwa przez nowoobrany Sejm.
Jak wspomniano – słowo aż
niczego nowego nie wnosi do logiki zapisu, zatem jest zbyteczne. Gdybyśmy
zastosowali inne partykuły, np. tylko, jedynie, wyłącznie,
to skutek prawny i logiczny byłby taki sam, co dowodzi, że tego rodzaju
określenia są zbędne, zaś incydentalne zastosowania aż w konstytucjach
można uznać za wypadek przy pracy. Przy okazji – nowoobrany
pisano ongiś łącznie, co może podobać się wielu rodakom także dzisiaj...
Być może wielu Polaków woli
analizować mniej wzniosłe zapisy prawne, a bardziej przyziemne (wręcz uliczne,
szosowe, autostradowe), np. Kodeks drogowy,
zatem rzućmy okiem i do tego dzieła naszych urzędników.
Partykuła tylko
jest 34 razy, np. –
Art. 12.1. Kolumna
pieszych, z wyjątkiem pieszych w wieku do 10 lat, może się poruszać tylko prawą stroną jezdni.
Pominięcie tylko
daje możliwość poruszania się inną (lewą) stroną? Słowo to nie dodaje tu żadnej
nowej normy prawnej. Jest jedynie urzędniczym krzykiem, który ma wystraszyć
pieszego.
Albo – Art. 34.1. Do
zaprzęgu może być używane tylko zwierzę
niepłochliwe...
Bez tylko
zaprzęgniemy inne zwierzę, w tym (zwykle niepłochliwego) żółwia? Każde
płochliwe zwierzę automatycznie nie spełnia tego kryterium.
Wyraz jedynie zastosowano
raz –
Art. 52.1. […]
W pojeździe niezłączonym z przyczepą oraz w zespole pojazdów o długości
nieprzekraczającej 6 m dopuszcza się włączenie świateł postojowych jedynie od strony środka jezdni.
Bez partykuły jedynie
światła włączymy z trzech pozostałych stron?
Słowo wyłącznie
jest 31 razy, np. –
Art. 33d.2. W
strefie zamieszkania dopuszcza się kierowanie hulajnogą elektryczną lub
urządzeniem transportu osobistego przez dziecko w wieku do 10 lat wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.
Jeśli pociecha jedzie bez
dorosłego, łamie przepis. Słowo wyłącznie nie zmienia tu niczego
poza podniesieniem tonu wypowiedzi i ostrzeżeniem. Równie dobrze można byłoby
zastosować wykrzyknik, kolor czerwony, podkreślenie albo żółte tło.
W umowach handlowych również
stosuje się zbędne partykuły. Dla jasności na wstępie umowy należałoby
zamieścić uwagę –
Zdania o konstrukcji jeżeli A, to B należy rozumieć zgodnie z ich znaczeniem
logicznym, bez przypisywania dodatkowego (jakiego?) znaczenia partykułom, które
nie zmieniają rozumienia treści danego zapisu.
Ponieważ konstytucja na
miarę 2030 roku powinna reprezentować nasze przyjazne Państwo, nie powinna
kojarzyć się z karą i groźbą, zatem należy zrezygnować z partykuł tylko,
jedynie, wyłącznie (a także innych), które niczego
nie wnoszą do wartości logicznej tekstu prawnego w Polsce, którą definiujemy
jako demokratyczne państwo prawa. Te określenia charakteryzują wszak państwa
opresyjne i niedemokratyczne.
Partykuły publicystyczne w
tekstach prawnych
Partykuła to niesamodzielny
wyraz nadający wypowiedzi zabarwienie znaczeniowe lub emocjonalne. W starannie
zredagowanych aktach prawnych, a zwłaszcza w konstytucji – poza preambułą –
należy unikać słownictwa o takim charakterze.
Specjaliści dzielą partykuły
na kategorie. Na użytek tego opracowania proponuję uznać następujące wyrazy za partykuły
publicystyczne – akurat, aż, bodaj, chyba,
dopiero, doprawdy, jedynie, już,
nawet, ponoć, przecież, tylko,
właśnie, wprost, wreszcie, wręcz,
wszak, wyłącznie, zgoła. Określenie
to odnosi się do ich stosowania w tekstach takich jak felietony, obwieszczenia,
orędzia, odezwy, pogróżki, obietnice i ekspozy* oraz w komentarzach... przepisów.
Zapewne wielu z nas uważa,
że istnieją przepisy prawne, których nie można przeredagować bez utraty sensu
lub jednoznaczności. Stawiam jednak następującą tezę –
Dla każdego zapisu prawnego
zawierającego partykułę publicystyczną istnieje co najmniej jeden zapis bez
niej, który zachowuje sens prawny i jednoznaczność oryginału oraz nie stwarza
możliwości obejścia przepisu.
Jeśli ktokolwiek uważa inaczej, chętnie podejmę polemikę i przedyskutuję każdy przedstawiony kontrprzykład, proponując zapis bez omawianej partykuły.
Regulamin Rady Języka
Polskiego
Do zadań Rady należy
m.in. –
– upowszechnianie wiedzy o
języku polskim oraz proponowanie odpowiednich form językowych;
– poszukiwanie rozwiązań w
zakresie używania języka polskiego w różnych dziedzinach;
– wyrażanie opinii o formie
językowej tekstów przeznaczonych do komunikacji publicznej.
……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..
Kiedy ostatnio ktoś
przeczytał deklarację wstępną RJP z 1996 roku? Oto skrót –
RJP, która dziś rozpoczyna
swoją działalność, zwraca się do społeczeństwa polskiego w kraju
i za granicą z prośbą o współpracę w istotnych dla całego narodu staraniach
o właściwy kształt i rozwój języka polskiego we wszystkich jego społecznych
zastosowaniach. […]
Zwracamy się […] z prośbą o współpracę
merytoryczną i pomoc w realizacji naszych zamierzeń. Wszystkich członków
społeczeństwa polskiego, ceniących sobie zrozumiały, jasny, a zarazem bogaty i twórczy
język, który w każdym ze swych zastosowań stanowi właściwy wyraz kultury
narodu, prosimy o udział w dyskusji i o życzliwy – co nie znaczy, że
bezkrytyczny – stosunek do przyszłych działań naszej Rady.
Praca nad kulturą języka
jest jednym z istotnych przejawów dbałości o całą duchową kulturę narodu,
rozwój jego nauki i sztuki, o kształt życia politycznego, o normy współżycia i poziom
intelektualny oraz moralny całego społeczeństwa. Dlatego też powołanie
naszej Rady, które powinno sprzyjać ogólnonarodowej debacie nad stanem
i kierunkami rozwoju języka, uważamy za społecznie ważne a dla członków
Rady wysoce zobowiązujące.
……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..
Jeśli powyższy tekst nie
jest tylko grzecznościowym zaproszeniem do współpracy, to nie pozostaje nic
innego, jak skierować tę (oraz inne) propozycję do Rady, skoro w tak
sympatyczny sposób apeluje o współpracę. Czyż może być coś bardziej
ekscytującego dla współczesnego rodaka, jeśli nie dyskusja nad tekstem K2030
przy życzliwym udziale RJP?
Język instrukcji dotyczącej
eksploatacji urządzenia może być niezdarny, nawet komiczny (zwłaszcza w
przekładzie), może zawierać przestrogi, uwagi, wykrzykniki i groźby, zatem
można do woli stosować w nim niefrasobliwy styl, jednak powaga tekstu naszej Konstytucji
wymaga jednoznaczności, lapidarności i dostojności. Ustawa zasadnicza nie może
być instrukcją smartfonu – powinna być pomnikiem czystej logiki i szacunku dla
obywatela.
Wobec powyższego
postuluję
rezygnację z partykuł publicystycznych
w języku prawnym.
Dobrze zredagowane prawo
broni się zwięzłą strukturą. Nie potrzebuje dziennikarskich ozdobników, aby
było skuteczniejsze.
Zapewne wszystkie konstytucje zawierają partykuły publicystyczne. Stwórzmy pierwszą na świecie konstytucję pozbawioną omawianych wad!
Mirosław Naleziński
* – Proponuję spolszczyć francuskie słowo exposé, podobnie jak uczyniono z dziesiątkami innych zapożyczeń z tego języka
PS Autor również zastosował
wiele partykuł publicystycznych, ponieważ powyższy tekst jest artykułem
polemicznym.
Only, Solely, Exclusively – Redundant Particles
in the World of Legal Provisions
Council for the Polish Language
Here are some recurring combinations of the three title grammatical particles.
What is the
difference between these sentences?
Only adults,
solely individuals with Polish citizenship,
and exclusively childless persons will be
admitted to the course.
Solely
adults, exclusively individuals with Polish
citizenship, and only childless persons will
be admitted to the course.
Exclusively
adults, only individuals with Polish
citizenship, and solely childless persons
will be admitted to the course.
What is more, if we omit these three particles, we get the sentence: Adults
with Polish citizenship who are childless will be admitted to the course.
And this shortest sentence retains a truth value identical to the
previous three – under all four distinct formulations, precisely
the same group of individuals is eligible for the course. The Polish language
is unambiguous here, and no additional qualifications are required. There is
simply no possibility for individuals who do not meet these three criteria to
gain admission to the course.
From the perspective of logic and law, the aforementioned particles
change absolutely nothing in these areas. They can be interchanged completely
at will, or even omitted entirely; thus, they are all functionally equivalent.
Admittedly, these three title particles add variety, emphasize certain
matters, and reassure the reader that restrictions do exist; however, this does
not alter the logical value of the provision. While in public announcements and
journalism such particles may even be desirable, in legal drafting they should
be considered objectionable and superfluous.
Presumably, the insertion of these particles by royal, tsarist, or
occupying lawmakers stemmed from the age-old evasion of the law by subjects;
thus, authors of legal provisions preferred – and
still prefer – o tighten the criteria to leave no room for
doubt. It is a form of finger-wagging, much like adding an exclamation mark to
a warning sign: Keep off the grass! or Touching electrical
equipment carries a risk of death!
Once, a well-known library offered its readers a linguistic exercise:
Verbiage, waffle, gibberish, and prattle are just a few synonyms
referring to the expression ‘verbal fluff’ – speech devoid of sense. The
phenomenon of idle chatter is spreading more and more. We hear it in the
statements of politicians, in the media, and in everyday speech. Is there any
chance of eliminating empty talk from our language?
Perhaps it is time to reflect on the superfluous words inserted into the
articles of statutes as fundamental as the constitution, as well as into less
important – and thus less fundamental – texts. Or perhaps they should be
submitted to the next "prattle competition"? Just how many redundant
words are embedded in our solemn, yet arbitrary, fundamental law?
It is necessary to carefully review the current PC1997 (symbolic
abbreviation for the 1997 Polish Constitution) and excise all the verbal
fluff that has been printed and read for years by millions of eyes – tracing it
across paper and screen alike. Is our time not too precious to waste?
If Pythagoras had been an official serving an intimidating ruler who
demanded absolute obedience, he would likely have written:
If a triangle is indeed right-angled,
then solely the sum of the squares of the
lengths of both sides is precisely equal exclusively
to the square of the length of the hypotenuse.
And a teacher may well use this expressive manner to clarify the meaning
of the formula to students, yet they do not alter the established, lapidary
formulation adopted by mathematicians – one that is concise and entirely free
of verbal fluff (five redundant words), namely:
If a triangle is right-angled, then the sum of the squares of the
lengths of the sides is equal to the square of the length of the hypotenuse.
Mathematicians have known for centuries what legislators still fail to
accept – truth and logic require neither intensifying nor reassuring
qualifications.
The stall is open only during the
summer season, solely on even days, and exclusively on weekdays. Is the meaning distorted if we omit the three particles?
Do we remember the notices in Warsaw trams during the occupation – Only
for Germans, or on American buses – Only for Whites? Why
did the Germans and Americans add only? Because a concise For
Germans / For Whites would have been a dry administrative notice. The
word only served as a whip – it was meant to instill fear; it was
psychological violence embedded in grammar, constructing barriers, instilling a
sense of superiority of one group over another, and underscoring exclusion.
Programmers know that there are only two possibilities – either 1 or 0;
in logic, words such as only, solely, and exclusively
are verbal ballast that adds no meaning to the content, save for emotion. They
are journalistic commentary that in legal texts – and above all in the
fundamental law – should be omitted, which is to say, not used.
A convention should be established between society and legal
professionals: although we omit these particles, the meaning remains entirely
unambiguous. We do not write these words, yet they are manifestly implicit in
the sense of the text.
Therefore, in the future modern PC2030 (the 2030 Polish
Constitution), we should employ provisions that are as concise as possible,
free of commentary (for these particles are indeed mere commentary!), and
unambiguous. Modern legal acts should be as succinct as well-written computer
code – without redundant comments and without emotion. The text of a new
constitution for a friendly state should be lapidary, unambiguous, and
accessible; thus, it should contain no superfluous terms – and I propose that
the particles discussed herein be recognized as such.
Do the aforementioned words change anything at all? Do they contribute
anything to the understanding of the text? Analyzing the text of PC1997,
one can observe that individual articles were written by authors who simply
preferred now only, now solely, now exclusively
– depending on habit, the weather, or... the toss of a coin.
If, however, we examine them very closely from a linguistic perspective,
they differ solely in their stylistic (emotional) nuance. In terms of
hierarchy: exclusively sounds the most official, cold, and
uncompromising; solely has a softer, somewhat more literary
undertone; while only is colloquial and feels altogether too
rustic for statutory provisions.
In a modern state, we should adopt an obvious principle: if compulsory
education exists, we assume that citizens are capable of reading and thinking
logically. Since in school we understood the structure of mathematical theorems
(without words like exclusively or indeed), in
adult life we have the right to expect a constitution that respects our
intelligence.
If the state demands education and logical thinking from us, then it
should write its most important documents in a language meant for intelligent
human beings, not for frightened subjects.
Currently, we face an ever-growing volume of texts to read and
comprehend. The lapidary nature of PC2030 is not merely a matter of
aesthetics, or logic; it is a demonstration of the state's respect for
its citizens. The citizen in 2030 ought to open a fundamental law that
is welcoming and as concise as possible.
In the text of the Constitution of May 3 (PC1791), the
word only appears over a dozen times, for example:
The cases for an obligatory convening of the Sejm are only the following: (listing four specific situations); yet another redundant particle in
that historic document.
PC1921 – Article 5 Determining the numerical strength
of the armed forces and authorizing the annual recruitment of conscripts may
take place solely by way of legislation.
What does solely by way of clarify? Plainly and concisely:
Determining the numerical strength of the armed forces and authorizing
the annual recruitment of conscripts is done by statute.
Article 50 The President of the Republic may declare
war and conclude peace only with the prior consent of the Sejm.
Here we find a deal of emotion – likely bound up with the concept of war
itself – for as many as two terms are redundant and contribute nothing to the
legal substance: only and prior (can consent be
anything other than prior?). It would have sufficed to write: The
President of the Republic may declare war and conclude peace with the consent
of the Sejm.
Article 20 [...] Deputies shall take [...] the
following oath:
“I solemnly swear, as a Deputy to the Sejm of the Republic of Poland,
according to my best understanding and in accordance with my conscience, to
work honestly exclusively for the good of
the Polish State as a whole.”
Here, since this is an oath where emotion is permissible, the particle
is justified – it builds drama, elevates the solemnity of the moment, and
reinforces the Deputy's emotional commitment. However, as a whole
is redundant, as it contributes nothing.
In the PC1952 the word only appears 3 times, for
example:
Article 52 Judges are independent and subject only to statutes.
The word solely also appears 3 times, for example:
Article 74.3. Forfeiture of property may occur solely in cases provided for by statute, pursuant
to a final judgment.
The term exclusively does not appear even once.
In PC1997, the word only appears 28 times, for
example:
Article 46 Forfeiture of property may occur only in cases specified by statute and only pursuant to a final court judgment.
The word solely appears 7 times, for example:
Article 21.2 Expropriation is permissible solely when it is undertaken for public purposes
and with just compensation.
The term exclusively appears 4 times, for example:
Article 233.2. Limitation of the freedoms and rights
of persons and citizens exclusively by
reason of race, sex, language, faith, or lack thereof, social origin, birth, or
property is impermissible.
Among these three terms, exclusively seems the most solemn
and uncompromising; solely feels somewhat less ceremonial; while only
should be barred from the legal lexicon altogether as a term far too
colloquial.
Incidentally, the duplicate use of the same particle only within
a single sentence is, furthermore, a stylistic and aesthetic defect.
I propose the total
omission of these particles, for they contribute no logical value – as previously noted – and sometimes even distort
the core substance of the matter. Indeed, the aforementioned Article 233.2.
introduces a prohibition against limiting rights and freedoms exclusively
for a few specified reasons, thereby leaving open the possibility of
discrimination based on grounds... unmentioned therein (e.g. rare personal
preferences). The intention was a rightful stance against discrimination,
but... Therefore:
Article 233.2. Limitation
of human and civil rights and freedoms on grounds of discrimination is
impermissible.
Or even more
concisely:
Discrimination
against a citizen on any grounds is impermissible (with the
potential addition: Exceptions shall be specified by statute).
The word only appears frequently in advertisements
offering goods and services: get it here for only [or just]
N PLN; one never sees ads stating: get it here for as much as
[or even] N PLN. Naturally, it makes no
difference which we read, for every interpretation of these sentences boils
down to a single, lapidary meaning: the price is N PLN. These are
psychological and manipulative tactics. Would anyone in marketing dare to
advertise a product for as much as N PLN? It would trigger a
media sensation, and the advertising specialist would either lose their job, or
be hailed as... a genius.
What is the difference between these sentences:
Sign-ups for our attractive car are open until the end of the month.
Sign-ups for our attractive car are open only
until the end of the month.
Sign-ups for our attractive car are open even
until the end of the month.
The differences are purely emotional – formally, the two sentences
containing particles retain the exact truth value of the first.
From an official’s perspective: every late application will be rejected,
regardless of the particle used.
Speaking of which, let us examine the particle even / all the way.
It appears twice in PC1921, for example:
Article 28 [...]
The mandates of the Marshal and his deputies shall continue after the
dissolution of the Sejm all the way until
the new Sejm is constituted.
Here we have a journalistic qualification, for even if we inserted one
of the title particles, the truth value would remain identical with those
particles as it would without any. What a paradox: even / all the way
is semantically opposite to only, yet here they share the
exact same meaning!
Surprisingly, the words even / all the way does not appear
in the text of PC1997 even once; however, it appears a single time in PC1952:
Article 24.3. Upon the expiry of the Sejm's term of
office, the Council of State shall act all the way
until the Council of State is elected by the newly elected Sejm.
As noted earlier, the words all the way add nothing new to
the logic of the provision and are therefore superfluous. Had we applied other
particles – such as only, solely or exclusively
– the legal and logical outcome would remain identical, which proves that such
qualifications are redundant, while the incidental uses of all the way
in constitutions can be considered a mere drafting oversight. Incidentally, the
Polish word nowoobrany (newly elected) was written
as a single word back then, which many of our compatriots might find appealing
even today...
Perhaps many Poles prefer to analyze legal provisions that are less
sublime and more down-to-earth (streetwise, roadwise, or motorway-related, as
it were) – such as the Road Traffic Code – so let us take a glance at
this work of our officials as well.
The particle only appears as many as 34 times, for
example:
Article 12.1. A column of pedestrians, with the
exception of pedestrians under the age of 10, may move only
on the right side of the carriageway.
Does omitting only allow movement on another (the left) side?
This word adds no new legal norm whatsoever. It is merely an official shout
intended to frighten the pedestrian.
Or: Article 34.1. An animal used for a draft
harness may be only an animal that is not
easily spooked...
Without only, would we harness a different animal,
including a (typically unspookable) tortoise? Any animal that is easily spooked
automatically fails to meet this criterion.
The word solely is used once:
Article 52.1. [...] In a vehicle not coupled to a
trailer and in a combination of vehicles not exceeding 6 meters in length,
switching on parking lights solely on the
side facing the center of the carriageway is permitted.
Without the particle solely, would we switch on lights
from the other three sides?
The word exclusively appears 31 times, for example:
Article 33d.2. In a residential zone, a child under
the age of 10 is permitted to ride an electric scooter, or a personal mobility
device exclusively under the supervision of
an adult.
If the child rides without an adult, they violate the provision. The
word exclusively changes nothing here other than raising the tone
of the statement and adding a warning. One might as well have used an
exclamation mark, red font, underlining, or a yellow background.
Redundant particles are also routinely employed in commercial contracts.
For the sake of clarity, the following note should be included at the beginning
of a contract:
Provisions structured as If A, then B shall be understood in accordance with their
logical meaning, without attributing any additional (of what kind?) meaning to
particles that do not alter the comprehension of the given provision.
Since a constitution fit for 2030 should represent our friendly State,
it ought not to evoke punishment and threats; therefore, the particles only,
solely, and exclusively (as well as others) must be
omitted, as they contribute nothing to the logical value of legal texts in
Poland, which we define as a democratic state ruled by law. After all, such
qualifications characterize oppressive and undemocratic regimes.
Publicistic Grammatical Particles in Legal Texts
A particle is a dependent word that imparts a specific semantic nuance
or emotional tone to a statement; therefore, vocabulary of this nature should
be avoided in carefully drafted legal acts, and above all in the constitution –
except for the preamble, where its presence may have a rationale.
Specialists classify grammatical particles into various categories. For
the purpose of this paper, I propose regarding the following words as publicistic
particles, e.g.: akurat – precisely/just, aż – even/all
the way, bodaj – perchance, chyba – probably/likely,
dopiero – only/not until, doprawdy – indeed/truly, jedynie
– solely, już – already, nawet – even, ponoć
– supposedly, przecież – after all, tylko – only,
właśnie – specifically/just, wprost – directly/outright,
wreszcie – finally, wręcz – outright/downright, wszak
– for indeed, wyłącznie – exclusively, zgoła – altogether/completely.
This designation refers to their use in texts such as column features,
announcements, presidential addresses, appeals, threats, promises, and policy
speeches (exposés), as well as in commentaries... on legal provisions.
Many of us undoubtedly believe that there are legal provisions that
cannot be redrafted without losing their meaning or unambiguous clarity. I
propose, however, the following thesis:
For every legal provision containing a publicistic particle, there
exists at least one formulation without it that preserves both the legal
meaning and the unambiguous clarity of the original, while creating no
loop-holes for evading the provision.
Should anyone hold a different view, I welcome the debate and stand
ready to discuss any counterexample presented, offering an alternative
formulation free of the particle in question.
Regulations of the Council for the Polish Language
The duties of the Council include, among others:
– dissemination of knowledge about the Polish language and proposing
appropriate linguistic forms;
– seeking solutions regarding the use of the Polish language in various
fields;
– expressing opinions on the linguistic form of texts intended for public
communication.
……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..
When was the last time someone read the initial declaration of the
Council for the Polish Language from 1996? Here is a summary:
The Council for the Polish Language, which commences its activities
today, addresses the Polish society at home and abroad with a request for
cooperation in efforts – vital to the entire nation – for the proper shape and development of the Polish language in all its
social applications. [...]
We appeal [...] with a request for substantive cooperation and
assistance in realizing our endeavors. We ask all members of Polish society who
value a clear, accessible, yet rich and creative language, which in each of its
applications forms a fitting expression of the nation's culture, to participate in the discussion and to maintain a supportive – though by no means uncritical – attitude toward the
future endeavors of our Council.
Work on language culture is one of the essential manifestations of care
for the overall spiritual culture of the nation, the development of its science
and art, the shape of political life, standards of social coexistence, and the
intellectual and moral level of society as a whole. Therefore, we regard the
establishment of our Council, which ought to foster a nationwide debate on the
state and directions of language development, as socially vital and deeply
binding for the members of the Council.
……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..
If the above text is not merely a polite invitation to cooperation, then
nothing remains but to submit this (as well as other) proposals to the Council,
seeing as it appeals for collaboration in such a gracious manner. Could there
be anything more exciting for a contemporary compatriot than a debate on the
text of PC2030, with the supportive involvement of the Council for the
Polish Language?
The language of an operating manual for a device may be clumsy, even
comical (especially in translation); it may contain warnings, notes,
exclamation marks, and threats, so a careless style may be applied therein at
will. However, the dignity of the text of our Constitution demands clarity,
lapidary conciseness, and solemnity. The fundamental law cannot be a smartphone
manual – it ought to be a monument to pure logic and respect for the citizen.
In view of the above,
I propose
the exclusion of publicistic particles
from legislative language.
Well-drafted law defends itself through a concise structure. It needs no
journalistic embellishments to be effective.
Undoubtedly, all constitutions around the world contain publicistic
particles. Let us create the world's first constitution free of the flaws
discussed herein!
Mirosław Naleziński
P.S. The author has also applied numerous publicistic particles throughout this piece, as the above text is a polemical article.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz