Łączna liczba wyświetleń

sobota, 10 października 2026

MN 87 tylko, jedynie, wyłącznie – zbędne partykuły w świecie paragrafów

Mirosław Naleziński                                                Gdynia,  18 października 2026

mirnal.ezinski@gmail.com

tylko, jedynie, wyłącznie – zbędne partykuły w świecie paragrafów

MN 87

 Rada  Języka  Polskiego

Wydział  I  PAN 

Oto niektóre cykliczne kombinacje tytułowych trzech partykuł. Jaka jest różnica pomiędzy zdaniami?

Na kurs będą przyjęte osoby tylko pełnoletnie, jedynie z polskim obywatelstwem i wyłącznie bezdzietne.

Na kurs będą przyjęte osoby jedynie pełnoletnie, wyłącznie z polskim obywatelstwem i tylko bezdzietne.

Na kurs będą przyjęte osoby wyłącznie pełnoletnie, tylko z polskim obywatelstwem i jedynie bezdzietne.

Mało tego, jeśli pominiemy te trzy partykuły, to otrzymamy zdanie – Na kurs będą przyjęte osoby pełnoletnie, z polskim obywatelstwem i bezdzietne.

I to najkrótsze zdanie ma wartość logiczną nadal tożsamą z poprzednimi trzema – przy czterech różnych zapisach do kursu dopuszczona jest dokładnie ta sama grupa osób. Język polski jest tu jednoznaczny i nie są potrzebne żadne dodatkowe ograniczenia. Nie ma możliwości dostania się na kurs osób, które nie spełniają owych trzech kryteriów.

Z punktu widzenia logiki i prawa – wspomniane partykuły nie zmieniają absolutnie nic w tych obszarach. Można je zamieniać całkowicie dowolnie, a nawet wykluczać, zatem wszystkie są tożsame.

Owszem, owe trzy tytułowe partykuły urozmaicają i akcentują pewne sprawy oraz upewniają czytelnika, że są ograniczenia, jednak nie zmienia to wartości logicznej zapisu. W obwieszczeniach i publicystyce te partykuły mogą okazać się nawet wskazane, jednak w zapisach prawnych powinny być uznane za niepożądane i zbyteczne.

Zapewne dostawianie tych partykuł przez prawników królewskich, carskich czy okupacyjnych było spowodowane odwiecznym omijaniem prawa przez poddanych, zatem twórcy zapisów woleli i nadal wolą zaostrzać kryteria, aby nikt nie miał wątpliwości. To rodzaj grożenia palcem, podobnie jak dodanie wykrzyknika do ostrzeżenia – Nie deptać trawników! czy Dotknięcie urządzenia elektrycznego grozi śmiercią!

Ongiś znana biblioteka zaproponowała swoim czytelnikom zabawę językową –

Wodolejstwo, bicie piany, tere-fere i paplanina to tylko niektóre synonimy odnoszące się do wyrażenia „wata słowna” – mowy pozbawionej sensu. Zjawisko czczej gadaniny panoszy się coraz bardziej. Słyszymy to w wypowiedziach polityków, w mediach i w mowie potocznej. Czy jest szansa, by wyeliminować pustosłowie z naszego języka?

Może pora, aby zastanowić się nad zbędnymi słowami, które wstawiane są do artykułów tak zasadniczych ustaw, jak również do tekstów mniej ważnych, zatem mniej zasadniczych? A może zgłosić je do kolejnego konkursu paplaniny? Ileż to zbędnych słów jest w dostojnej a dowolnej ustawie zasadniczej?

Należy starannie przejrzeć obecną K1997 (symboliczny zapis konstytucji) i wykreślić wszelką watę słowną, którą wydrukowano i przez lata czytano milionami oczu, wodząc nimi a to po papierze, a to po ekranie – nie szkoda naszego czasu?

Gdyby Pitagoras był urzędnikiem władcy budzącego respekt i pragnącego bezwzględnego posłuchu, to zapewne napisałby –

Jeżeli trójkąt jest istotnie prostokątny, to jedynie suma kwadratów długości obu przyprostokątnych jest dokładnie równa wyłącznie kwadratowi długości przeciwprostokątnej.

I nauczyciel może w ten ekspresywny sposób wyjaśniać uczniom znaczenie zapisu, ale nie zmienia wszak ustalonej lapidarnej formuły przyjętej przez matematyków, która jest zwięzła i bez waty słownej (pięć zbędnych wyrazów), czyli –

Jeżeli trójkąt jest prostokątny, to suma kwadratów długości przyprostokątnych jest równa kwadratowi długości przeciwprostokątnej.

Matematycy od wieków wiedzą to, czego legislatorzy wciąż nie mogą zaakceptować – prawda i logika nie potrzebują określeń wzmacniających ani upewniających.

Stoisko jest czynne tylko w sezonie letnim, jedynie w dni parzyste oraz wyłącznie w dni powszednie. Czy sens zostanie wypaczony, jeśli pominiemy trzy partykuły?

Pamiętamy napisy w warszawskich tramwajach podczas okupacji – Tylko dla Niemców, zaś w amerykańskich autobusach – Tylko dla białych? Dlaczego Niemcy i Amerykanie dodawali tylko? Ponieważ krótkie Dla Niemców / białych byłoby suchą administracyjną informacją. Słowo tylko było batogiem – miało siać lęk; była to przemoc psychologiczna zaszyta w gramatyce, która budowała bariery i poczucie wyższości jednych nad drugimi oraz podkreślała wykluczenie.

Programiści wiedzą, że są dwie możliwości – albo 1, albo 0; w logice słowa typu tylko, jedynie i wyłącznie są balastem słownym, który nie wzbogaca znaczenia treści z wyjątkiem emocji. To publicystyczne komentarze, które w tekstach prawniczych, a zwłaszcza w ustawie zasadniczej, powinny być pomijane, czyli niestosowane.

Należy umówić się ze społeczeństwem i prawnikami, że pomijamy wprawdzie owe partykuły, ale sens jest nadal jednoznaczny – nie piszemy tych słów, jednak w oczywisty sposób są one ukryte w znaczeniu treści.

Zatem w przyszłej nowoczesnej K2030 powinniśmy stosować zapisy możliwie krótkie, bez komentarzy (te partykuły to wszak komentarze!) i jednoznaczne. Współczesne akty prawne powinny być zwięzłe jak dobrze napisany kod programu – bez zbędnych komentarzy i bez emocji. Tekst nowej konstytucji przyjaznego państwa powinien być lapidarny, jednoznaczny i zrozumiały, zatem nie powinien zawierać określeń zbędnych – i za takie proponuję uznać owe omawiane partykuły.

Czy wspomniane słowa cokolwiek zmieniają? Coś wnoszą do zrozumienia tekstu? Analizując tekst K1997 można zaobserwować, że artykuły są pisane przez osoby preferujące a to tylko, a to jedynie, a to wyłącznie i zależy to od przyzwyczajenia, pogody lub od... rzutu monetą.

Jeśli jednak przyjrzymy się im bardzo uważnie pod kątem językowym, to różnią się one wyłącznie odcieniem stylistycznym (emocjonalnym). W hierarchii ważności – wyłącznie brzmi najbardziej urzędowo, chłodno i bezwzględnie; jedynie ma odcień łagodniejszy i nieco bardziej literacki; tylko jest potoczne i w przepisach nazbyt przaśne.

W nowoczesnym państwie powinniśmy przyjąć oczywistą zasadę – jeżeli istnieje obowiązek szkolny, to zakładamy, że obywatel potrafi czytać i myśleć logicznie. Skoro w szkole rozumieliśmy strukturę twierdzeń matematycznych (bez słów typu wyłącznie czy istotnie), to w dorosłym życiu mamy prawo oczekiwać konstytucji szanującej naszą inteligencję.

Jeżeli państwo wymaga od nas wykształcenia i logicznego myślenia, to samo powinno pisać swoje najważniejsze dokumenty językiem dla ludzi inteligentnych, nie zaś wystraszonych poddanych.

Obecnie mamy coraz więcej tekstów do przeczytania i zrozumienia. Lapidarność K2030 to nie tylko kwestia estetyki czy logiki; to wyraz szacunku państwa dla swoich obywateli. Obywatel w 2030 roku ma otworzyć przyjazną, a możliwie nieobszerną ustawę zasadniczą.

W tekście konstytucji 3 maja (K1791) słowo tylko występuje kilkanaście razy, np. –

Przypadki zaś do koniecznego zwołania Sejmu są tylko następujące: (i tu wymieniono 4 sytuacje); także zbędna partykuła w tym dokumencie.

K1921 – Art. 5.  Ustalanie stanu liczebnego wojska i zezwalanie na coroczny pobór rekruta może nastąpić jedynie na drodze ustawodawczej.

Cóż wyjaśnia jedynie na drodze? Jednoznacznie i krótko – Ustalanie stanu liczebnego wojska i zezwalanie na coroczny pobór rekruta może nastąpić na podstawie ustawy.

Art. 50.  Prezydent Rzeczypospolitej może wypowiedzieć wojnę i zawrzeć pokój tylko za uprzednią zgodą Sejmu.

Tu mamy sporo emocji, zapewne związanych z wojną, bowiem aż dwa określenia są zbędne i niewnoszące niczego do sprawy – tylko oraz uprzednią (czy zgoda może nie być uprzednia?). Wystarczyłoby – Prezydent Rzeczypospolitej może wypowiedzieć wojnę i zawrzeć pokój za zgodą Sejmu.

Art. 20.  […] Posłowie składają […] następujące ślubowanie:

„Ślubuję uroczyście, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wedle najlepszego mego rozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować wyłącznie dla dobra Państwa Polskiego jako całości”.

Tu, ponieważ jest to ślubowanie i dopuszczalne są emocje, partykuła jest uzasadniona, buduje dramaturgię, podnosi powagę chwili i wzmacnia emocjonalne zobowiązanie posła. Natomiast zbędne jest jako całości, bowiem niczego nie wnosi.

W K1952 słowo tylko występuje 3 razy, np. –

Art. 91.  Zmiana Konstytucji może nastąpić tylko w drodze ustawy...

Wyraz jedynie także 3 razy, np. –

Art. 74.3.  Przepadek mienia może nastąpić jedynie w przypadkach przewidzianych ustawą, na podstawie prawomocnego orzeczenia.

Określenie wyłącznie nie występuje ani razu.

W K1997 słowo tylko występuje 28 razy, np. –

Art. 46.  Przepadek rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

Wyraz jedynie 7 razy, np. –

Art. 21.2.  Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

Termin wyłącznie 4 razy, np. –

Art. 233.2.  Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności i praw człowieka i obywatela wyłącznie z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku.

Z tych trzech określeń wyłącznie wydaje się najdostojniejsze i bezwzględne, mniej uroczyste wydaje się jedynie, natomiast tylko powinno być wykluczone z prawniczego słownika jako wyraz zbyt potoczny.

Przy okazji - dwukrotne zastosowanie tej samej partykuły tylko w jednym zdaniu jest ponadto błędem stylistycznym i estetycznym.

Postuluję rezygnację z tych partykuł, bowiem nie wnoszą one żadnej logicznej wartości, o czym wspomniano, a niekiedy wręcz wypaczają istotę sprawy, wszak wspomniany art. 233.2 wprowadza zakaz ograniczenia wolności wyłącznie z kilku powodów, zatem otwiera możliwość dyskryminacji z powodów tu... niewymienionych (np. rzadkich preferencji). Intencją była słuszna walka z dyskryminacją, ale... Zatem –

Art. 233.2.  Niedopuszczalne jest ograniczenie wolności oraz praw człowieka i obywatela z powodu dyskryminacji.

Albo krócej –

Niedopuszczalna jest dyskryminacja obywatela z jakiegokolwiek powodu (i ewentualnie dopisać Wyjątki określi ustawa).

Słowo tylko występuje często w reklamach oferujących towary i usługi – u nas tylko [albo już] za N zł; nie widać reklam – u nas aż [albo nawet] za N zł. Oczywiście nie ma znaczenia co przeczytamy, bowiem każda interpretacja powyższych zdań sprowadza się do jednego lapidarnego znaczenia – cena to N zł. Są to działania psychologiczne i manipulacyjne. Czy w marketingu ktokolwiek odważy się zareklamować towar aż za N zł? Byłaby to sensacja pokazywana w mediach, zaś spec od reklamy mógłby stracić pracę albo uznano by go za... geniusza.

Jaka jest różnica pomiędzy zdaniami –

Do końca miesiąca trwają zapisy na małego fiata.

Tylko do końca miesiąca trwają zapisy na małego fiata.

Aż do końca miesiąca trwają zapisy na małego fiata.

Różnice są wyłącznie emocjonalne – dwa zdania z partykułami formalnie mają wartość logiczną pierwszego z nich.

Z punktu widzenia urzędnika – każdy spóźniony wniosek zostanie odrzucony niezależnie od zastosowanej partykuły.

Przy okazji omówmy partykułę aż.

Dwukrotnie pojawia się w K1921, np. –

Art. 28.  […] Mandaty Marszałka i jego zastępców trwają po rozwiązaniu Sejmu aż do ukonstytuowania się nowego Sejmu.

Tu mamy ograniczenie publicystyczne, bowiem po wpisaniu jednej z tytułowych partykuł, wartość logiczna byłaby identyczna z tymi partykułami, jak też bez żadnej. Cóż za paradoks – aż jest znaczeniowo przeciwstawne tylko, a tu mają jednakowe znaczenie!

Zaskakujące, ale słowo aż nie pojawia się w tekście K1997 ani razu, natomiast pojawia się jeden raz w K1952 – Art. 24. 3.  Po upływie kadencji Sejmu Rada Państwa działa aż do wyboru Rady Państwa przez nowoobrany Sejm.

Jak wspomniano – słowo aż niczego nowego nie wnosi do logiki zapisu, zatem jest zbyteczne. Gdybyśmy zastosowali inne partykuły, np. tylko, jedynie, wyłącznie, to skutek prawny i logiczny byłby taki sam, co dowodzi, że tego rodzaju określenia są zbędne, zaś incydentalne zastosowania aż w konstytucjach można uznać za wypadek przy pracy. Przy okazji – nowoobrany pisano ongiś łącznie, co może podobać się wielu rodakom także dzisiaj...

Być może wielu Polaków woli analizować mniej wzniosłe zapisy prawne, a bardziej przyziemne (wręcz uliczne, szosowe, autostradowe), np. Kodeks drogowy, zatem rzućmy okiem i do tego dzieła naszych urzędników.

Partykuła tylko jest 34 razy, np. –

Art. 12.1.  Kolumna pieszych, z wyjątkiem pieszych w wieku do 10 lat, może się poruszać tylko prawą stroną jezdni.

Pominięcie tylko daje możliwość poruszania się inną (lewą) stroną? Słowo to nie dodaje tu żadnej nowej normy prawnej. Jest jedynie urzędniczym krzykiem, który ma wystraszyć pieszego.

Albo – Art. 34.1.  Do zaprzęgu może być używane tylko zwierzę niepłochliwe...

Bez tylko zaprzęgniemy inne zwierzę, w tym (zwykle niepłochliwego) żółwia? Każde płochliwe zwierzę automatycznie nie spełnia tego kryterium.

Wyraz jedynie zastosowano raz –

Art. 52.1.  […] W pojeździe niezłączonym z przyczepą oraz w zespole pojazdów o długości nieprzekraczającej 6 m dopuszcza się włączenie świateł postojowych jedynie od strony środka jezdni.

Bez partykuły jedynie światła włączymy z trzech pozostałych stron?

Słowo wyłącznie jest 31 razy, np. –

Art. 33d.2.  W strefie zamieszkania dopuszcza się kierowanie hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego przez dziecko w wieku do 10 lat wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.

Jeśli pociecha jedzie bez dorosłego, łamie przepis. Słowo wyłącznie nie zmienia tu niczego poza podniesieniem tonu wypowiedzi i ostrzeżeniem. Równie dobrze można byłoby zastosować wykrzyknik, kolor czerwony, podkreślenie albo żółte tło.

W umowach handlowych również stosuje się zbędne partykuły. Dla jasności na wstępie umowy należałoby zamieścić uwagę –

Zdania o konstrukcji  jeżeli A, to B  należy rozumieć zgodnie z ich znaczeniem logicznym, bez przypisywania dodatkowego (jakiego?) znaczenia partykułom, które nie zmieniają rozumienia treści danego zapisu.

Ponieważ konstytucja na miarę 2030 roku powinna reprezentować nasze przyjazne Państwo, nie powinna kojarzyć się z karą i groźbą, zatem należy zrezygnować z partykuł tylko, jedynie, wyłącznie (a także innych), które niczego nie wnoszą do wartości logicznej tekstu prawnego w Polsce, którą definiujemy jako demokratyczne państwo prawa. Te określenia charakteryzują wszak państwa opresyjne i niedemokratyczne.

Partykuły publicystyczne w tekstach prawnych

Partykuła to niesamodzielny wyraz nadający wypowiedzi zabarwienie znaczeniowe lub emocjonalne. W starannie zredagowanych aktach prawnych, a zwłaszcza w konstytucji – poza preambułą – należy unikać słownictwa o takim charakterze.

Specjaliści dzielą partykuły na kategorie. Na użytek tego opracowania proponuję uznać następujące wyrazy za partykuły publicystyczne – akurat, aż, bodaj, chyba, dopiero, doprawdy, jedynie, już, nawet, ponoć, przecież, tylko, właśnie, wprost, wreszcie, wręcz, wszak, wyłącznie, zgoła. Określenie to odnosi się do ich stosowania w tekstach takich jak felietony, obwieszczenia, orędzia, odezwy, pogróżki, obietnice i ekspozy* oraz w komentarzach... przepisów.

Zapewne wielu z nas uważa, że istnieją przepisy prawne, których nie można przeredagować bez utraty sensu lub jednoznaczności. Stawiam jednak następującą tezę –

Dla każdego zapisu prawnego zawierającego partykułę publicystyczną istnieje co najmniej jeden zapis bez niej, który zachowuje sens prawny i jednoznaczność oryginału oraz nie stwarza możliwości obejścia przepisu.

Jeśli ktokolwiek uważa inaczej, chętnie podejmę polemikę i przedyskutuję każdy przedstawiony kontrprzykład, proponując zapis bez omawianej partykuły. 

Regulamin Rady Języka Polskiego

Do zadań Rady należy m.in. –

– upowszechnianie wiedzy o języku polskim oraz proponowanie odpowiednich form językowych;

– poszukiwanie rozwiązań w zakresie używania języka polskiego w różnych dziedzinach;

– wyrażanie opinii o formie językowej tekstów przeznaczonych do komunikacji publicznej.

……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..

Kiedy ostatnio ktoś przeczytał deklarację wstępną RJP z 1996 roku? Oto skrót –

RJP, która dziś rozpoczyna swoją działalność, zwraca się do społeczeństwa polskiego w kraju i za granicą z prośbą o współpracę w istotnych dla całego narodu staraniach o właściwy kształt i rozwój języka polskiego we wszystkich jego społecznych zastosowaniach. […]

Zwracamy się […] z prośbą o współpracę merytoryczną i pomoc w realizacji naszych zamierzeń. Wszystkich członków społeczeństwa polskiego, ceniących sobie zrozumiały, jasny, a zarazem bogaty i twórczy język, który w każdym ze swych zastosowań stanowi właściwy wyraz kultury narodu, prosimy o udział w dyskusji i o życzliwy – co nie znaczy, że bezkrytyczny – stosunek do przyszłych działań naszej Rady.

Praca nad kulturą języka jest jednym z istotnych przejawów dbałości o całą duchową kulturę narodu, rozwój jego nauki i sztuki, o kształt życia politycznego, o normy współżycia i poziom intelektualny oraz moralny całego społeczeństwa. Dlatego też powołanie naszej Rady, które powinno sprzyjać ogólnonarodowej debacie nad stanem i kierunkami rozwoju języka, uważamy za społecznie ważne a dla członków Rady wysoce zobowiązujące.

……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..

Jeśli powyższy tekst nie jest tylko grzecznościowym zaproszeniem do współpracy, to nie pozostaje nic innego, jak skierować tę (oraz inne) propozycję do Rady, skoro w tak sympatyczny sposób apeluje o współpracę. Czyż może być coś bardziej ekscytującego dla współczesnego rodaka, jeśli nie dyskusja nad tekstem K2030 przy życzliwym udziale RJP?

Język instrukcji dotyczącej eksploatacji urządzenia może być niezdarny, nawet komiczny (zwłaszcza w przekładzie), może zawierać przestrogi, uwagi, wykrzykniki i groźby, zatem można do woli stosować w nim niefrasobliwy styl, jednak powaga tekstu naszej Konstytucji wymaga jednoznaczności, lapidarności i dostojności. Ustawa zasadnicza nie może być instrukcją smartfonu – powinna być pomnikiem czystej logiki i szacunku dla obywatela.

Wobec powyższego

                                       postuluję

                 rezygnację z partykuł publicystycznych

                                  w języku prawnym.

Dobrze zredagowane prawo broni się zwięzłą strukturą. Nie potrzebuje dziennikarskich ozdobników, aby było skuteczniejsze.

Zapewne wszystkie konstytucje zawierają partykuły publicystyczne. Stwórzmy pierwszą na świecie konstytucję pozbawioną omawianych wad! 

Mirosław Naleziński

* – Proponuję spolszczyć francuskie słowo exposé, podobnie jak uczyniono z dziesiątkami innych zapożyczeń z tego języka

PS Autor również zastosował wiele partykuł publicystycznych, ponieważ powyższy tekst jest artykułem polemicznym.

 

           Only, Solely, Exclusively – Redundant Particles

                       in the World of Legal Provisions

                      Council for the Polish Language

Here are some recurring combinations of the three title grammatical particles. What is the difference between these sentences?

Only adults, solely individuals with Polish citizenship, and exclusively childless persons will be admitted to the course.

Solely adults, exclusively individuals with Polish citizenship, and only childless persons will be admitted to the course.

Exclusively adults, only individuals with Polish citizenship, and solely childless persons will be admitted to the course.

What is more, if we omit these three particles, we get the sentence: Adults with Polish citizenship who are childless will be admitted to the course.

And this shortest sentence retains a truth value identical to the previous three – under all four distinct formulations, precisely the same group of individuals is eligible for the course. The Polish language is unambiguous here, and no additional qualifications are required. There is simply no possibility for individuals who do not meet these three criteria to gain admission to the course.

From the perspective of logic and law, the aforementioned particles change absolutely nothing in these areas. They can be interchanged completely at will, or even omitted entirely; thus, they are all functionally equivalent.

Admittedly, these three title particles add variety, emphasize certain matters, and reassure the reader that restrictions do exist; however, this does not alter the logical value of the provision. While in public announcements and journalism such particles may even be desirable, in legal drafting they should be considered objectionable and superfluous.

Presumably, the insertion of these particles by royal, tsarist, or occupying lawmakers stemmed from the age-old evasion of the law by subjects; thus, authors of legal provisions preferred – and still prefer – o tighten the criteria to leave no room for doubt. It is a form of finger-wagging, much like adding an exclamation mark to a warning sign: Keep off the grass! or Touching electrical equipment carries a risk of death!

Once, a well-known library offered its readers a linguistic exercise:

Verbiage, waffle, gibberish, and prattle are just a few synonyms referring to the expression ‘verbal fluff’ – speech devoid of sense. The phenomenon of idle chatter is spreading more and more. We hear it in the statements of politicians, in the media, and in everyday speech. Is there any chance of eliminating empty talk from our language?

Perhaps it is time to reflect on the superfluous words inserted into the articles of statutes as fundamental as the constitution, as well as into less important – and thus less fundamental – texts. Or perhaps they should be submitted to the next "prattle competition"? Just how many redundant words are embedded in our solemn, yet arbitrary, fundamental law?

It is necessary to carefully review the current PC1997 (symbolic abbreviation for the 1997 Polish Constitution) and excise all the verbal fluff that has been printed and read for years by millions of eyes – tracing it across paper and screen alike. Is our time not too precious to waste?

If Pythagoras had been an official serving an intimidating ruler who demanded absolute obedience, he would likely have written:

If a triangle is indeed right-angled, then solely the sum of the squares of the lengths of both sides is precisely equal exclusively to the square of the length of the hypotenuse.

And a teacher may well use this expressive manner to clarify the meaning of the formula to students, yet they do not alter the established, lapidary formulation adopted by mathematicians – one that is concise and entirely free of verbal fluff (five redundant words), namely:

If a triangle is right-angled, then the sum of the squares of the lengths of the sides is equal to the square of the length of the hypotenuse.

Mathematicians have known for centuries what legislators still fail to accept – truth and logic require neither intensifying nor reassuring qualifications.

The stall is open only during the summer season, solely on even days, and exclusively on weekdays. Is the meaning distorted if we omit the three particles?

Do we remember the notices in Warsaw trams during the occupation – Only for Germans, or on American buses – Only for Whites? Why did the Germans and Americans add only? Because a concise For Germans / For Whites would have been a dry administrative notice. The word only served as a whip – it was meant to instill fear; it was psychological violence embedded in grammar, constructing barriers, instilling a sense of superiority of one group over another, and underscoring exclusion.

Programmers know that there are only two possibilities – either 1 or 0; in logic, words such as only, solely, and exclusively are verbal ballast that adds no meaning to the content, save for emotion. They are journalistic commentary that in legal texts – and above all in the fundamental law – should be omitted, which is to say, not used.

A convention should be established between society and legal professionals: although we omit these particles, the meaning remains entirely unambiguous. We do not write these words, yet they are manifestly implicit in the sense of the text.

Therefore, in the future modern PC2030 (the 2030 Polish Constitution), we should employ provisions that are as concise as possible, free of commentary (for these particles are indeed mere commentary!), and unambiguous. Modern legal acts should be as succinct as well-written computer code – without redundant comments and without emotion. The text of a new constitution for a friendly state should be lapidary, unambiguous, and accessible; thus, it should contain no superfluous terms – and I propose that the particles discussed herein be recognized as such.

Do the aforementioned words change anything at all? Do they contribute anything to the understanding of the text? Analyzing the text of PC1997, one can observe that individual articles were written by authors who simply preferred now only, now solely, now exclusively – depending on habit, the weather, or... the toss of a coin.

If, however, we examine them very closely from a linguistic perspective, they differ solely in their stylistic (emotional) nuance. In terms of hierarchy: exclusively sounds the most official, cold, and uncompromising; solely has a softer, somewhat more literary undertone; while only is colloquial and feels altogether too rustic for statutory provisions.

In a modern state, we should adopt an obvious principle: if compulsory education exists, we assume that citizens are capable of reading and thinking logically. Since in school we understood the structure of mathematical theorems (without words like exclusively or indeed), in adult life we have the right to expect a constitution that respects our intelligence.

If the state demands education and logical thinking from us, then it should write its most important documents in a language meant for intelligent human beings, not for frightened subjects.

Currently, we face an ever-growing volume of texts to read and comprehend. The lapidary nature of PC2030 is not merely a matter of aesthetics, or logic; it is a demonstration of the state's respect for its citizens. The citizen in 2030 ought to open a fundamental law that is welcoming and as concise as possible.

In the text of the Constitution of May 3 (PC1791), the word only appears over a dozen times, for example:

The cases for an obligatory convening of the Sejm are only the following: (listing four specific situations); yet another redundant particle in that historic document.

PC1921 – Article 5  Determining the numerical strength of the armed forces and authorizing the annual recruitment of conscripts may take place solely by way of legislation.

What does solely by way of clarify? Plainly and concisely: Determining the numerical strength of the armed forces and authorizing the annual recruitment of conscripts is done by statute.

Article 50  The President of the Republic may declare war and conclude peace only with the prior consent of the Sejm.

Here we find a deal of emotion – likely bound up with the concept of war itself – for as many as two terms are redundant and contribute nothing to the legal substance: only and prior (can consent be anything other than prior?). It would have sufficed to write: The President of the Republic may declare war and conclude peace with the consent of the Sejm.

Article 20  [...] Deputies shall take [...] the following oath:

“I solemnly swear, as a Deputy to the Sejm of the Republic of Poland, according to my best understanding and in accordance with my conscience, to work honestly exclusively for the good of the Polish State as a whole.”

Here, since this is an oath where emotion is permissible, the particle is justified – it builds drama, elevates the solemnity of the moment, and reinforces the Deputy's emotional commitment. However, as a whole is redundant, as it contributes nothing.

In the PC1952 the word only appears 3 times, for example:

Article 52  Judges are independent and subject only to statutes.

The word solely also appears 3 times, for example:

Article 74.3.  Forfeiture of property may occur solely in cases provided for by statute, pursuant to a final judgment.

The term exclusively does not appear even once.

In PC1997, the word only appears 28 times, for example:

Article 46  Forfeiture of property may occur only in cases specified by statute and only pursuant to a final court judgment.

The word solely appears 7 times, for example:

Article 21.2  Expropriation is permissible solely when it is undertaken for public purposes and with just compensation.

The term exclusively appears 4 times, for example:

Article 233.2.  Limitation of the freedoms and rights of persons and citizens exclusively by reason of race, sex, language, faith, or lack thereof, social origin, birth, or property is impermissible.

Among these three terms, exclusively seems the most solemn and uncompromising; solely feels somewhat less ceremonial; while only should be barred from the legal lexicon altogether as a term far too colloquial.

Incidentally, the duplicate use of the same particle only within a single sentence is, furthermore, a stylistic and aesthetic defect.

I propose the total omission of these particles, for they contribute no logical value – as previously noted – and sometimes even distort the core substance of the matter. Indeed, the aforementioned Article 233.2. introduces a prohibition against limiting rights and freedoms exclusively for a few specified reasons, thereby leaving open the possibility of discrimination based on grounds... unmentioned therein (e.g. rare personal preferences). The intention was a rightful stance against discrimination, but... Therefore:

Article 233.2.  Limitation of human and civil rights and freedoms on grounds of discrimination is impermissible.

Or even more concisely:

Discrimination against a citizen on any grounds is impermissible (with the potential addition: Exceptions shall be specified by statute).

The word only appears frequently in advertisements offering goods and services: get it here for only [or just] N PLN; one never sees ads stating: get it here for as much as [or even] N PLN. Naturally, it makes no difference which we read, for every interpretation of these sentences boils down to a single, lapidary meaning: the price is N PLN. These are psychological and manipulative tactics. Would anyone in marketing dare to advertise a product for as much as N PLN? It would trigger a media sensation, and the advertising specialist would either lose their job, or be hailed as... a genius.

What is the difference between these sentences:

Sign-ups for our attractive car are open until the end of the month.

Sign-ups for our attractive car are open only until the end of the month.

Sign-ups for our attractive car are open even until the end of the month.

The differences are purely emotional – formally, the two sentences containing particles retain the exact truth value of the first.

From an official’s perspective: every late application will be rejected, regardless of the particle used.

Speaking of which, let us examine the particle even / all the way.

It appears twice in PC1921, for example:

Article 28  [...] The mandates of the Marshal and his deputies shall continue after the dissolution of the Sejm all the way until the new Sejm is constituted.

Here we have a journalistic qualification, for even if we inserted one of the title particles, the truth value would remain identical with those particles as it would without any. What a paradox: even / all the way is semantically opposite to only, yet here they share the exact same meaning!

Surprisingly, the words even / all the way does not appear in the text of PC1997 even once; however, it appears a single time in PC1952:

Article 24.3.  Upon the expiry of the Sejm's term of office, the Council of State shall act all the way until the Council of State is elected by the newly elected Sejm.

As noted earlier, the words all the way add nothing new to the logic of the provision and are therefore superfluous. Had we applied other particles – such as only, solely or exclusively – the legal and logical outcome would remain identical, which proves that such qualifications are redundant, while the incidental uses of all the way in constitutions can be considered a mere drafting oversight. Incidentally, the Polish word nowoobrany (newly elected) was written as a single word back then, which many of our compatriots might find appealing even today...

Perhaps many Poles prefer to analyze legal provisions that are less sublime and more down-to-earth (streetwise, roadwise, or motorway-related, as it were) – such as the Road Traffic Code – so let us take a glance at this work of our officials as well.

The particle only appears as many as 34 times, for example:

Article 12.1.  A column of pedestrians, with the exception of pedestrians under the age of 10, may move only on the right side of the carriageway.

Does omitting only allow movement on another (the left) side? This word adds no new legal norm whatsoever. It is merely an official shout intended to frighten the pedestrian.

Or: Article 34.1.  An animal used for a draft harness may be only an animal that is not easily spooked...

Without only, would we harness a different animal, including a (typically unspookable) tortoise? Any animal that is easily spooked automatically fails to meet this criterion.

The word solely is used once:

Article 52.1.  [...] In a vehicle not coupled to a trailer and in a combination of vehicles not exceeding 6 meters in length, switching on parking lights solely on the side facing the center of the carriageway is permitted.

Without the particle solely, would we switch on lights from the other three sides?

The word exclusively appears 31 times, for example:

Article 33d.2.  In a residential zone, a child under the age of 10 is permitted to ride an electric scooter, or a personal mobility device exclusively under the supervision of an adult.

If the child rides without an adult, they violate the provision. The word exclusively changes nothing here other than raising the tone of the statement and adding a warning. One might as well have used an exclamation mark, red font, underlining, or a yellow background.

Redundant particles are also routinely employed in commercial contracts. For the sake of clarity, the following note should be included at the beginning of a contract:

Provisions structured as  If A, then B  shall be understood in accordance with their logical meaning, without attributing any additional (of what kind?) meaning to particles that do not alter the comprehension of the given provision.

Since a constitution fit for 2030 should represent our friendly State, it ought not to evoke punishment and threats; therefore, the particles only, solely, and exclusively (as well as others) must be omitted, as they contribute nothing to the logical value of legal texts in Poland, which we define as a democratic state ruled by law. After all, such qualifications characterize oppressive and undemocratic regimes.

Publicistic Grammatical Particles in Legal Texts

A particle is a dependent word that imparts a specific semantic nuance or emotional tone to a statement; therefore, vocabulary of this nature should be avoided in carefully drafted legal acts, and above all in the constitution – except for the preamble, where its presence may have a rationale.

Specialists classify grammatical particles into various categories. For the purpose of this paper, I propose regarding the following words as publicistic particles, e.g.: akurat – precisely/just, aż – even/all the way, bodaj – perchance, chyba – probably/likely, dopiero – only/not until, doprawdy – indeed/truly, jedynie – solely, już – already, nawet – even, ponoć – supposedly, przecież – after all, tylko – only, właśnie – specifically/just, wprost – directly/outright, wreszcie – finally, wręcz – outright/downright, wszak – for indeed, wyłącznie – exclusively, zgoła – altogether/completely. This designation refers to their use in texts such as column features, announcements, presidential addresses, appeals, threats, promises, and policy speeches (exposés), as well as in commentaries... on legal provisions.

Many of us undoubtedly believe that there are legal provisions that cannot be redrafted without losing their meaning or unambiguous clarity. I propose, however, the following thesis:

For every legal provision containing a publicistic particle, there exists at least one formulation without it that preserves both the legal meaning and the unambiguous clarity of the original, while creating no loop-holes for evading the provision.

Should anyone hold a different view, I welcome the debate and stand ready to discuss any counterexample presented, offering an alternative formulation free of the particle in question.

 

Regulations of the Council for the Polish Language

The duties of the Council include, among others:

– dissemination of knowledge about the Polish language and proposing appropriate linguistic forms;

– seeking solutions regarding the use of the Polish language in various fields;

– expressing opinions on the linguistic form of texts intended for public communication.

……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..

When was the last time someone read the initial declaration of the Council for the Polish Language from 1996? Here is a summary:

The Council for the Polish Language, which commences its activities today, addresses the Polish society at home and abroad with a request for cooperation in efforts – vital to the entire nation – for the proper shape and development of the Polish language in all its social applications. [...]

We appeal [...] with a request for substantive cooperation and assistance in realizing our endeavors. We ask all members of Polish society who value a clear, accessible, yet rich and creative language, which in each of its applications forms a fitting expression of the nation's culture, to participate in the discussion and to maintain a supportive – though by no means uncritical – attitude toward the future endeavors of our Council.

Work on language culture is one of the essential manifestations of care for the overall spiritual culture of the nation, the development of its science and art, the shape of political life, standards of social coexistence, and the intellectual and moral level of society as a whole. Therefore, we regard the establishment of our Council, which ought to foster a nationwide debate on the state and directions of language development, as socially vital and deeply binding for the members of the Council.

……………………………………………..……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………..……………………..

If the above text is not merely a polite invitation to cooperation, then nothing remains but to submit this (as well as other) proposals to the Council, seeing as it appeals for collaboration in such a gracious manner. Could there be anything more exciting for a contemporary compatriot than a debate on the text of PC2030, with the supportive involvement of the Council for the Polish Language?

The language of an operating manual for a device may be clumsy, even comical (especially in translation); it may contain warnings, notes, exclamation marks, and threats, so a careless style may be applied therein at will. However, the dignity of the text of our Constitution demands clarity, lapidary conciseness, and solemnity. The fundamental law cannot be a smartphone manual – it ought to be a monument to pure logic and respect for the citizen.

In view of the above, 

                                          I propose

                         the exclusion of publicistic particles

                                   from legislative language.

 

Well-drafted law defends itself through a concise structure. It needs no journalistic embellishments to be effective.

Undoubtedly, all constitutions around the world contain publicistic particles. Let us create the world's first constitution free of the flaws discussed herein!

 Mirosław Naleziński

 P.S. The author has also applied numerous publicistic particles throughout this piece, as the above text is a polemical article.

 











Ilustracja: Strona tytułowa pracy doktorskiej / materiały źródłowe Rady Języka Polskiego.